Czy polski film będący połączeniem opowieści o dojrzewaniu oraz historii narodzin biznesu może być interesujący? „Polot” Michała Wnuka to najlepszy dowód na to, że Polacy są w stanie robić bardzo dobre kino o młodych, a jednocześnie wcale nie uciekają od optymistycznego przekazu. I nawet jeśli nie jest to film bez wad, z pewnością zasługuje na to, aby dać mu szansę zwłaszcza, że telewizja internetowa umożliwia nam jego obejrzenie w sposób legalny na monitorze naszych komputerów. 

tablet photo

Biznes w cieniu tragedii 

„Polot” to przede wszystkim opowieść o dojrzewaniu, termin ten jest przy tym rozumiany na co najmniej kilka sposobów. Dojrzewa przede wszystkim jego główny bohater Karol – entuzjasta lotnictwa z głową wypełnioną pomysłami. Dojrzewa jednak również jego pomysł na biznes ratujący upadające rodzinne przedsiębiorstwo, a także relacje z Justyną – dziewczyną, z którą można iść przez życie pod warunkiem, że uświadomi się jej i sobie, że kompromis to coś więcej niż ładne słowo. 

Karol – główny bohater filmu – musi pogodzić się z tym, że jego życie właśnie się zmieniło i już nigdy nie będzie takie, jakim było do tej pory. W katastrofie lotniczej ginie jego ojciec, matka poważnie zastanawia się nad sprzedażą domu, a wspomniany już związek z Justyną, choć płomienny i pełen emocji, nie składa się wyłącznie ze szczęśliwych chwil. Dodatkowo, pomysł na biznes, który krystalizuje się po odnalezieniu planów progresywnego sterowca przygotowanych przez nieżyjącego już ojca Karola, wymaga kolejnych ciężkich decyzji. Wystawia na próbę przyjaźń chłopaka z Dionizym i Mariuszem, kumplami będącymi do tej pory ogromnym wsparciem, a do tego uświadamia, że nie każdy wyobraża sobie zyski w ten sam sposób. Czy zatem Karol zmierza ku katastrofie? Wbrew oczekiwaniom, „Polot” nie ma nic wspólnego z filmami o umierających marzeniach. Przeciwnie, to pochwała młodzieńczej odwagi i nieustępliwości, hymn na cześć przyjaźni i wytrwałości. 

Czego się nie spodziewać? 

„Polot” nie jest ani kolejną polską komedią (choć dobrych żartów tu wcale nie brakuje), ani, tym bardziej, komedią romantyczną. To przede wszystkim opowieść o młodych ludziach, o trudnym dojrzewaniu oraz o tym, że nie zawsze rzeczywistość pokrywa się z wyobrażeniami o niej. I choć może się wydawać, że tematyka „Polotu” nie jest odkrywcza, dzięki dobrze odegranej przez Macieja Musiałowskiego roli jesteśmy w stanie identyfikować się z Karolem, dobrze rozumiemy jego wątpliwości i nawet, jeśli niektóre jego decyzje wydają się nam niejasne (trudno nie zgodzić się z osobami krytykującymi film za pewne niedbalstwo scenariuszowe), nie zmienia to naszego pozytywnego stosunku do niego. „Polot” to przykład jednego z tych filmów, które, mimo trudnych tematów, są w stanie wprawić widza w pozytywny nastrój, a to nie jest wcale umiejętność typowa dla polskiego kina. Już choćby dlatego warto dać tej pozycji szansę.

Czytaj dalej
Udostępnij

Horrory to często niedoceniany gatunek filmowy, który wielu widzów traktuje wyłącznie, jako czystą rozrywkę. Ale w kinematografii zdarzają się również twórcy, którzy potrafią wykorzystać horror do opowiedzenia ważnych historii. Tak…

Polski reżyser Lech Majewski, we współpracy z hollywoodzkimi filmowcami, zrealizował produkcję pod tytułem „Dolina Bogów”. Obsada filmu jest rzeczywiście prestiżowa, ponieważ znalazły się w niej gwiazdy światowego kina, na czele…

Internetowa transmisja w formie, jaką widzimy dzisiaj, pojawiła się nie tak dawno temu. Stało się tak po tym, jak właściciele kanałów postanowili poszerzyć grupę docelową, przyciągając widzów, którzy wolą spędzać…

Czy kiedykolwiek chciałeś obejrzeć film, ale nie jest on dostępny w kinie, a nawet w wypożyczalni wideo? Oglądanie filmów zawsze było modne, ale ostatnio stało się jeszcze bardziej powszechne. Najnowszym…